W budownictwie widać dziś wyraźny trend - ogrzewanie ma być niewidoczne, intuicyjne i ekonomiczne. Im mniej elementów instalacji, tym lepiej dla projektu, harmonii wnętrza i… portfela inwestora. Coraz więcej osób odkrywa, że ciepło nie musi już pochodzić z kaloryfera pod oknem. Może płynąć z samej szyby.
Od innowacyjnego pomysłu do realnego zysku
Duże przeszklenia to dziś standard nowoczesnej architektury. Pozwalają wprowadzić więcej światła, budują kontakt z otoczeniem, tworzą prestiżowy wygląd budynku. Towarzyszy im jednak dobrze znany problem - przy oknach, szczególnie zimą, może być po prostu chłodniej. Użytkownicy doświadczają uczucia „ciągnięcia od szyby”, a przestrzeń tuż przy fasadzie bywa mniej komfortowa. W mieszkaniach oznacza to rezygnację z ustawienia stołu czy kanapy przy dużym oknie, a w biurowcach - mniej komfortową strefę pracy przy przeszkleniach.
Dlatego coraz większą popularność zdobywają szyby grzewcze - rozwiązanie, w którym sama powierzchnia szkła delikatnie emituje ciepło, eliminując dyskomfort w strefie przyokiennej. Działa to intuicyjnie - jeśli okno nie jest najchłodniejszym punktem pomieszczenia, temperatura w całym wnętrzu jest odbierana jako bardziej stabilna i przyjemna. Co ważne, efekt osiąga się bez montażu grzejników podokiennych i bez dodatkowych elementów instalacyjnych, które zabierałyby miejsce lub psuły estetykę.
Takie szkło dobrze sprawdza się w domowych salonach czy ogrodach zimowych, ale też w restauracjach, hotelach i biurach z dużymi przeszkleniami, gdzie liczy się komfort oraz możliwość dowolnej aranżacji przestrzeni. To rozwiązanie, które pozwala lepiej wykorzystać powierzchnię przy oknach - dziś często „straconą”.
- Ponieważ mamy tu do czynienia z technologią działającą w instalacji elektrycznej budynku, kluczowy jest wybór rozwiązań od producentów, którzy potrafią zagwarantować bezpieczeństwo, trwałość i przewidywalny efekt grzewczy. Na rynku dostępne są już systemy oparte na cienkowarstwowych powłokach przewodzących, stosowane w domach jednorodzinnych, ogrodach zimowych czy obiektach komercyjnych. Warto tu zwrócić uwagę, że szkło pełniące funkcję grzewczą poddawane jest znacznym obciążeniom temperaturowym i elektrycznym. Niewłaściwie wykonana powłoka lub słaba kontrola jakości mogą skutkować niższą wydajnością, skróconą żywotnością, a w skrajnych przypadkach nawet awarią szyb czy nadmiernym zużyciem energii. Dlatego istotne jest, by technologia pochodziła od producenta z ugruntowaną pozycją i udokumentowanym doświadczeniem – oraz unikatową, opatentowaną technologią, która jako jedyna na rynku gwarantuje wysoką jakość produktu w stabilnym, zautomatyzowanym procesie produkcyjnym. Takim przykładem jest system HeatComfort, część linii HomeComfort, który wykorzystuje powłokę przewodzącą NSG TEC™, sprawdzoną w projektach wymagających wysokiego komfortu przy dużych przeszkleniach - mówi Szymon Fit, menadżer innowacji biznesowych NSG Group.
Inwestycja, która zaczyna się zwracać od pierwszego dnia
Wybór szkła grzewczego to nie tylko kwestia technologii - to decyzja, która może realnie wpłynąć na bilans eksploatacji budynku. W obiektach, w których dominują przeszklone fasady, powierzchnie ścian-szyb często generują wyższe straty ciepła, a strefa przy oknach bywa chłodniejsza, a przez to mniej użyteczna. Zastosowanie szyby z funkcją grzania eliminuje ten problem. Tafla szkła staje się aktywnym elementem zapewniającym komfort, zamiast być „zimną strefą”. Eksperci podkreślają, że szyby grzewcze wpływają na warunki wewnątrz - zmniejszają przeciągi, stabilizują temperaturę i poprawiają odczuwalny komfort mieszkań1.
Korzyści finansowe nie są już tylko obietnicą. Dzięki szybie grzewczej mniej energii traci się przez przeszklenia, co oznacza, że całe systemy grzewcze mogą pracować z mniejszą mocą lub być optymalizowane inaczej. Fachowe analizy pokazują, że takie rozwiązania sprzyjają odzyskowi energii i obniżaniu kosztów eksploatacji. W praktyce oznacza to mniej instalacji grzewczych do montażu i utrzymania, oszczędność miejsca i potencjalnie mniejsze koszty bieżące. Dla inwestora przekłada się to z kolei na wyższą efektywność operacyjną i korzystniejszy bilans całego projektu - począwszy od dnia uruchomienia obiektu.
Ponadto, szkło grzewcze daje przewagę projektową. Można zaprojektować przestrzeń przy przeszklonych ścianach bez konieczności instalowania grzejników podokiennych, co zwiększa elastyczność aranżacji wnętrza i pozwala wykorzystać przestrzeń bardziej efektywnie. Nie trzeba więc rezygnować z dużych okien ani zgadzać się na kompromisy w zakresie funkcji użytkowej z powodu standardowych ograniczeń grzejnikowych. W sytuacjach, gdzie instalacja tradycyjna jest utrudniona, np. w przypadku modernizacji budynku, w przestrzeni o ograniczonej głębokości ściany lub w strefach reprezentacyjnych, szkło grzewcze staje się rozwiązaniem wartym rozważenia.
Współczesne systemy szyb grzewczych, takie jak HeatComfort, pozwalają na zastosowanie nowoczesnych powłok przewodzących w standardowych szybach zespolonych (HR++ lub dwukomorowych), co oznacza łatwiejsze włączenie do projektu bez rewolucji w konstrukcji fasady. Ponadto, w wersjach, które współpracują z czujnikami lub systemem BMS, użytkownik może sterować ich działaniem, co przekłada się na jeszcze lepsze dopasowanie zużycia energii do rzeczywistych warunków. Dlatego coraz częściej inwestorzy traktują szkło grzewcze jako element budynku o strategicznym znaczeniu, pozwalający osiągnąć wysoką jakość wnętrza i elastyczność projektową
Oczywiście, warto mieć świadomość, że technologia ta wiąże się z wyższym kosztem inwestycyjnym niż tradycyjne przeszklenie. Jednakże patrząc na efekty: redukcję strat, zwiększenie komfortu, ograniczenie instalacji grzewczej i mniejsze koszty operacyjne - inwestycja może się zwrócić szybciej niż można by się spodziewać. Jak wskazują producenci i specjaliści, kluczowa jest współpraca z dostawcą, który oferuje rozwiązanie z odpowiednią powłoką przewodzącą prąd, kontrolą temperatury i trwałością działania.